Jestem człowiekiem sukcesu,

Ikoną współczesności,

Do bólu nowoczesnym,

Nie potrzebuję miłości …

Przebojowym, energicznym,

Konkretnym i logicznym,

Ikoną skuteczności.

Jaką maskę dziś włożę?

Do jakiej roli się przyłożę?

Jaką przyjmę strategię,

By dopasować się pewnie?

Jakiego użyję pretekstu,

By nie wypaść z kontekstu?

Nawet jak coś boli,

Nie wypadam z roli.

Karty zostały rozdane,

A role rozpisane.

Autentyczność to stracone kwoty.

Po co mi te głupoty?

A jednak czasem myślę,

By pomyśleć mniej ściśle.

Coś poczuć, zobaczyć, usłyszeć.

Budzi się jakaś ochota,

Nieposkromiona tęsknota,

By sobą być choć przez chwilę.

Rozpisać role na nowo,

Inaczej, nietuzinkowo.

Jako autor własnego życia,

Doświadczyć sukcesu bycia.

Carl Rogers, psycholog humanistyczny definiuje autentyczność jako bycie „autorem własnego życia”.

Autentyczność, to podążanie taką ścieżką, na której nieustannie równoważysz potrzeby własne oraz potrzeby ludzi z którymi pozostajesz w relacjach.

Autentyczność to utrzymywanie równowagi w polu siłowym dwóch potrzeb: potrzeby samostanowienia i potrzeby przynależności.

Autentyczność to mieszanka wrażliwości i szczerości.