W wielkanocnym rozgardiaszu przypomniała mi się historia pewnego eksperymentu artystycznego z udziałem niezwykle uzdolnionego skrzypka, który w 2007 roku przeprowadził Washington Post. Pytanie, które postawili eksperymentatorzy brzmiało: „czy w banalnych okolicznościach i o niekorzystnej porze piękno zostanie zauważone?”. Czy i kiedy jest czas na piękno?

Skrzypek Joshua Bell, przez 43 minuty grał incognito przy stacji metra niezwykle trudne utwory skrzypcowe Bacha, na skrzypcach Stradivariusa z XVIII w. Kilka dni wcześniej bilety na jego koncert w Bostonie zostały wyprzedane, a średnia cena biletu wynosiła 100 dolarów.

Jednak przechodzący obok niego ludzie, w porannym pośpiechu nie zauważali jego gry. Minęło go ponad 60 osób, zanim został zauważony przez mężczyznę w średnim wieku, który jednak nawet się nie zatrzymał. Pół minuty później, pierwsza kobieta przystanęła na chwilę i rzuciła monetę. Ostatecznie na ponad 1100 osób, przechodzących obok stacji metra tego poranka, tylko 7 zatrzymało się, żeby go posłuchać, a 27 rzuciło pieniądze. Wśród tych, którzy najchętniej się zatrzymywali były dzieci :).

Zbliżają się Święta, z codziennego pośpiechu łatwo wpaść w pośpiech sprzątania, pieczenia, gotowania, jeżdżenia, dzwonienia … oby te Święta były czasem zatrzymania i dostrzeżenia otaczającego piękna. Na to jest czas …