Pojęcie slow business brzmi trochę jak oksymoron, ciepły lód albo sucha woda.

Bo przecież biznes z definicji oznacza aktywność, bycie zajętym. Określenie business ma swoje źródło w angielskim busyness, a w praktyce łączy się z szybkim tempem i pośpiechem, które gwarantuje efektywność działania.

I chyba tu jest pułapka w którą wpadamy nadmiernie przywiązując się do myśli, że „czas to pieniądz”.

O co chodzi z tą powolnością?

Pojęcie slow business nawiązuje do modnego obecnie nurtu slow life / slow movement. Początki ruchu slow life, wiążą się z kolei z ruchem slow food, który powstał w latach osiemdziesiątych we Włoszech, jako alternatywa dla fast food. Propagatorzy tego podejścia, sprzeciwiali się bezmyślnej masowej produkcji żywności i „bylejakości” jedzenia, które powodowało otyłość i choroby. Nawoływali do powrotu do tradycyjnej kuchni, przygotowywania posiłków z lokalnych produktów spożywczych, z należytą uwagą i sercem. To „powolne jedzenie” miało być jedzeniem dobrej jakości, służącym zdrowiu, korzystnym dla środowiska i wspierającym lokalnych wytwórców żywności. Z czasem nurt rozwinął się na inne sfery życia np. slow parentig, slow design, slow travel. a nawet slow finance.

No ale jak zwolnić, skoro biznes ma być efektywny?

Biznes ma być efektywny, to znaczy … no właśnie co to właściwie znaczy?

Efektywny, według słownika języka polskiego oznacza 1. dający dobre wyniki, wydajny 2. istotny, rzeczywisty. Wśród synonimów efektywności, znajdują się te, które odnoszą się do aktywności (prężność, dynamizm, przebojowość, przedsiębiorczość) ale i skuteczności tego działania (racjonalność, operatywność, sprawność).

Efektywność ekonomiczna oznacza z kolei relację efektu do nakładu.

Jeżeli założymy, że jedynym nakładem, czyli zasobem w biznesie, który mamy do dyspozycji jest czas, który zgodnie z powiedzeniem „czas to pieniądz” bezpośrednio przekłada się na wyniki finansowe, to szybkie tempo faktycznie może być wskaźnikiem efektywnego biznesu. Im szybciej coś robimy tym bardziej zyskowny jest efekt działań.

Jest to jednak ogromne uproszczenie, bo zasoby które wykorzystujemy w działalności, wykraczają daleko poza abstrakcję jaką jest zjawisko czasu.

No tak, ale żeby w biznesie działać skutecznie trzeba szybko podejmować decyzje...

I to jest kolejna pułapka. Badania psychologów pokazują, że decyzje podejmowane szybko wcale nie muszą być dobre. Podejmując decyzje szybko, narażeni jesteśmy na wiele poznawczych zniekształceń. Szybkie myślenie, to myślenie tak zwane heurystyczne, czyli na skróty. A taki sposób myślenia i rozwiązywania problemów zbyt często prowadzi na manowce. Dlatego szczególnie przy podejmowaniu strategicznych decyzji więcej czasu przekłada się na jakość decyzji. Refleksja nad kontekstem w jakim się znajdujemy i spojrzenie na całość sytuacji jest konieczne, żeby później nie tracić czasu na poprawianie kolejnych błędów. Przypomina to trochę prowadzenie samochodu – przed zakrętem zwalniasz, a nie dodajesz gazu.

Fast business i slow business są jak …

Dla mnie szybkie budowanie biznesu jest jak wspinanie się po drabinie. Przystawiasz ją do ściany, w miarę potrzeby dokręcasz kolejne szczebelki. Kierunek jest jeden – w górę, zejść jest trudno bo niżej są inni wspinający się…

Niektórzy spadają (wypalają się), a ci co się utrzymają niestety przez lwią część czasu odpowiadają na kolejną setkę maili, „odbębniają” niepotrzebne spotkania i odbierają nie kończące się i generujące chaos telefony lub naprawiają wcześniej popełnione błędy.

Całość z czasem może się zacząć chwiać, a w skrajnym przypadku może się okazać, że drabina stoi nie przy tej ścianie co trzeba. Priorytet znalezienia się jak najszybciej na samej górze sprawia, że gubi się gdzieś jakość działania, sens i wartość tego co się robi.

Slow business, wbrew stereotypom, wcale nie oznacza sytuacji w której po odejściu z korporacji relaksujesz się wypasając owce w Bieszczadach.

Biznes w stylu slow to w dalszym ciągu aktywność, bardziej jednak przypominająca wchodzenie po krętych schodach. Każdy stopień daje pewność, oparcie, ugruntowanie. Daje możliwość zatrzymania się i zdecydowania gdzie będziemy budować kolejny stopień. Pięcie się w górę nie jest tu jedyną opcją. Możliwość zatrzymania daje szansę zmiany, dostosowania kierunku. Po schodach również można wchodzić szybko i nie o powolne tempo tutaj chodzi. Raczej o uważność i taki poziom mobilizacji, który nie generuje obciążającego i paraliżującego stresu, ale jest wspierający. Chodzi raczej o dostosowanie czasu do realizacji konkretnego zadania, do możliwości jakimi w danym momencie dysponujemy i warunków w jakich się znajdujemy.

W slow biznesie również są deadline’y. Tu jednak po okresach mobilizacji jest jednak czas na określenie dalszego kierunku i regeneracji i zmobilizowania zasobów do kolejnych wyzwań.

Czym jest zatem slow business?

Slow business czy praca w rytmie slow nie jest zatem pracą powolną, ale pracą w optymalnym tempie.

Slow business, to wykorzystywanie czasu na takie zadania, które nie tylko wykorzystują zasoby, które posiadamy, ale pozwalają nam je rozwijać i mnożyć. W przypadku „zasobów ludzkich” jest to możliwe, bo mobilizujące zadania pozwalają rozwijać umiejętności, poczucie sprawczości i kompetencji, dawać satysfakcję i jednocześnie dodawać energii do działania.

Slow business, to świadomość możliwości i uwrażliwienie na okoliczności i okazje, które się pojawiają.

Slow business, to również wykorzystywanie czasu na zadania, które mają sens i które przyczyniają się do tworzenia rzeczywistej wartości dla klienta.

Slow business, to wolność wyboru tego co jest w danym momencie ważne (a nie tylko pilne) i skupienie się na tym, bez przerzucania uwagi od jednego, do drugiego i trzeciego zadania.

Slow business, to również uwzględnienie czasu na regenerację zasobów. Odpoczynek i zabawę. To konieczność, bo relaks jest warunkiem koniecznym kreatywności i innowacyjności.

Tak rozumiany biznes, niekoniecznie powolny ale bardziej uważny, może być zarazem biznesem bardzo efektywnym, zapewniającym zrównoważony rozwój i kreującym realną wartość dla klientów i pracowników.

W slow business’ie, zmniejszając tempo zwiększasz jakość.