Żeby odnieść pełen sukces, to znaczy nie tylko świetnie wykonywać swoją pracę, ale również mieć poczucie spełnienia zawodowego, potrzebujesz autentyczności w tym co robisz.

Nie zawsze jest to łatwe, zwłaszcza w pracy. Ze względu na role które odgrywasz, otoczenie kulturowe lub osobiste doświadczenia. Możesz obawiać się, że będąc sobą nie spełnisz oczekiwań związanych z rolą lub okaże się że jesteś omylny i zawodny.

W każdej sytuacji warto jednak próbować żeby być sobą, bo korzyści z bycia autentycznym są ogromne. Autentyczność jest jednym z kluczowych czynników szczęśliwego i spełnionego życia. Pozwala się rozwijać, być szczęśliwszym człowiekiem, również bardziej zadowolonym z pracy, bardziej efektywnym i mającym poczucie wolności.

Nieważne czy jesteś właścicielem biznesu czy menedżerem. Bycie autentycznym liderem uruchamia kreatywność i poprawia efektywność działania nie tylko Twoją ale i osób z którymi współpracujesz. A ostatecznie wzmacnia również więzi międzyludzkie.

Masz czasem ochotę odezwać się w jakieś sprawie ale „coś” Cię powstrzymuje?

Unikasz rozmów na swój temat, z obawy o ocenę i to „co ludzie pomyślą”?

Robisz dobrą minę do złej gry, udając że świetnie orientujesz się w temacie, chociaż tak naprawdę nie rozumiesz o co tej sprawie chodzi?

Może masz przekonanie, że wymaga tego rola którą pełnisz (rola specjalisty, eksperta, menedżera, lidera, kierownika, koordynatora, dyrektora, sprzedawcy itp.)? Ta rola nie tylko definiuje co masz robić na co dzień, ale wpisane są w nią również pewne skrypty zachowań.

Ten kto przewodzi, ma za zadanie pokierować innymi - patrząc na całość, określić jakie rozwiązanie będzie najlepsze w danej sytuacji. Mimo tego, że nie zawsze perspektywa „z góry” daje naprawdę pełny obraz sytuacji, ale … ci „z dołu” tego oczekują.

Ten kto ma określone zadania do wykonania, ma je po prostu wykonać najlepiej jak potrafi i na czas. A koncentrując się na szczegółach, traci z kolei ogląd całości, gubiąc po drodze również sens tego co robi, paradoksalnie stając się mniej efektywnym.

Oczekiwania to jedno, ale to w jaki sposób realizujesz swoją rolę, to już zupełnie inna bajka. Możesz podążać za punktami procedur albo trzymać się pewnych standardów, ale żeby być w pełni zadowolonym z efektów swoich działań a nawet mieć poczucie spełnienia zawodowego, koniecznie musisz wykorzystywać swój naturalny potencjał. Tę unikalną mieszankę zalet, zdolności i umiejętności.

Nie odpowiada Ci to co robisz, zaczynasz fantazjować o tym jak „rzucasz to wszystko” i zaczynasz zajmować się swoim hobby, realizować pasję. Czyli wchodzić w nową rolę!

Sęk w tym, że aby zacząć żyć w zgodzie ze sobą wcale nie trzeba od razu wyznaczać sobie długoterminowych celów i określać kroków, które pozwolą je osiągnąć …

Czym jest autentyczność?

Pojęcie autentyczności zagościło w badaniach psychologów dzięki pracom wybitnego humanisty Carla Rogersa. Dla Rogersa autentyczność oznaczała bycie „autorem własnego życia”, podążanie taką ścieżką na której nieustannie równoważysz potrzeby własne oraz potrzeby ludzi z którymi pozostajesz w relacjach.

To sztuka utrzymywania równowagi w polu siłowym dwóch potrzeb: potrzeby samostanowienia i potrzeby przynależności.

 

Autentyczność to mieszanka wrażliwości i szczerości.

 

 

Według Rogers’a dobre, szczęśliwe i spełnione życie, możliwe jest dzięki autentyczności realizowanej dzięki „spójności” (congruency), znajomości siebie, swoich stanów emocjonalnych oraz umiejętności szczerego wyrażania ich wobec innych osób.

Dlaczego trudno być autentycznym?

Pułapka nr 1 - to niezrozumienie co oznacza autentyczność

Czasami autentyczność mylnie utożsamiana jest celami do których dążysz. Na przykład z  realizowaniem pasji i związanych z nią długofalowych planów.

A tymczasem autentyczność to wierność sobie w tym co robisz tutaj i teraz w TYM MOMENCIE. Dzięki byciu szczerym wobec siebie i byciu w kontakcie ze sobą łatwiej Ci wybierać właściwą drogę i ostatecznie realizować również te cele, które są dla Ciebie ważne. Nie one jednak są punktem wyjścia. Raczej są rezultatem autentycznego życia.

Autentyczność ma też niewiele wspólnego z epatowaniem swoją oryginalnością, szokowaniem otoczenia i zalewaniem komunikatami o sobie. Autentyczność to skuteczna komunikacja, prawdziwy kontakt nie tylko ze sobą ale i z innymi ludźmi.

Pułapka nr 2 – to żmudne poszukanie „prawdziwego Ja”

Tęsknota za autentycznością kieruje czasem w stronę prób odnalezienia tak zwanego „prawdziwego Ja”. Co to w ogóle znaczy? Czy jest coś takiego jak takie „naprawdę prawdziwe oblicze Ja”? Czyli jak usiądę i tak się z całej siły namyślę to od razu się dowiem „kim jestem”?

Pomysł poszukiwania prawdziwego Ja zawsze przypomina mi cytat: „tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono”. Nie ma czegoś takiego jak statyczne i niezmienne „prawdziwe Ja”, ale raczej proces w którym możemy pozwalać aby to prawdziwe Ja się stawało.

Nasze Ja wyłania się kontekście, kształtuje się na co dzień w tym co robi i czego doświadcza. Nie jest niezależnym bytem, ale pewnym potencjałem, a raczej sumą, kombinacją potencjałów, które albo mogą się urzeczywistnić albo nie.

Autentyczna ścieżka to droga na której autentyczne Ja się wyłania. Prawdziwe w tym miejscu i w danym momencie.

Pułapka nr 3 - lęk i zagrożenie dla samooceny

Nie bez przyczyny przywdziewamy różne maski a nawet zbroje. „Bycie sobą” w tym co się robi, wiąże się to z odwagą i podejmowaniem ryzyka, zabieraniem głosu, proszeniem o pomoc i tworzenie autentycznych więzi dzięki pozwoleniu aby inni Cię zauważyli.

Autentyczność wymaga pokory i akceptacji swoich ograniczeń. Ma bardzo wiele wspólnego z poczuciem własnej wartości.

Przejawami bycia autentycznym w pracy są sytuacje w których przyznajesz się, że czegoś nie wiesz, albo prosisz o pomoc. Porzucasz maskę bycia nieomylnym i wszystkowiedzącym.

Brzmi jak wyrok wydany na profesjonalistę?

Co to za ekspert, który nie wie?

Co to za lider, który się pogubił?

A jednak badania pokazują (Fotohabadi & Kelly, 2018), że autentyczni liderzy łatwiej radzą sobie z rozwiązywaniem konfliktów w zespole. Przyznanie, że jest się częścią tego konfliktu i otwartość na inne punkty widzenia wspiera w rozwiązaniu konfliktu w sposób produktywny i konstruktywny. Autentyczni liderzy również rzadziej się wypalają, ponieważ autentyczność pozwala ograniczyć emocjonalne obciążenie związane z pracą.

Bycie autentycznym wymaga odwagi ale jest niezbędne do tego żeby budować zaufanie, więzi i rozwijać się.

Co wspiera bycie autentycznym?

Na pewno wpływ na to czy tak się stanie czy nie ma wpływ środowisko i warunki w jakich funkcjonuje. Rogers jako przykład podawał kiełkujące ziemniaki. Jeśli zaczynają kiełkować w ciemnej piwnicy, wypuszczają żółte i rachityczne pędy. Brakuje im światła żeby wypuścić pędy zielone i bujne.

Dla człowieka tym światłem jest pełna akceptacja, która może zdziałać cuda. I nie tylko akceptacja z zewnątrz ale również ta własna, skierowana ku sobie.

Ziemniaki nie czekają na światło. Jak tylko poczują, że idzie wiosna wypuszczają pędy 😊. Ludzie również mają naturalną skłonność do dążenia do spełnienia, samorealizacji i stania się tym wszystkim kim mają się stać.

Rodzisz się z pewnym potencjałem, przechodzisz przez pewne życiowe doświadczenia, ale ostatecznie to od Ciebie zależy co z nimi robisz, czego się nauczysz i jakie wnioski z nich wyciągniesz. Czy staną się dla Ciebie światłem czy kratą piwnicy.

Warto zdobyć się na odwagę żeby posłuchać wewnętrznego głosu i zacząć decydować o sobie. Poznać bliżej siebie i żyć ze sobą w zgodzie.